Blog Snowboardshop.pl

Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży – SBX, Jurgów 2017

Opublikowano Autor: B.Blazewski

Jest środa 22.02, większość teamu siedzi w górach już od 2 tygodni przygotowując się do najważniejszych zawodów sezonu. Ja właśnie wracam z kilkudniowej przerwy od snowboardu, przyjeżdżam po kolacji, więc jedyne co pozostaje zrobić to przygotować deski przed jutrzejszymi mistrzostwami Polski w sbx, które zarazem są eliminacją do piątkowego finału OOM. Podczas przygotowywania sprzętu towarzyszy nam muzyka na żywo, gdyż Olek postanowił zrobić użytek z leżącego obok akordeonu. Atmosfera jest świetna, więc po skończonej pracy nie mamy ochoty iść spać, wygrywa jednak zdrowy rozsądek (oraz trenerzy).

Czwartek 23.02
Pomimo wczesnej godziny wszyscy bardzo ochoczo zrywają się z łóżek by jak najszybciej dotrzeć na jedyne w tym roku i tak długo wyczekiwane zawody w snowboard crossie. Wcześniej jednak czeka nas pakowanie samochodów, co trwa dość długo. Po kilkunastu próbach różnego ułożenia bagaży w końcu udaje się wszystko zapakować….no prawie wszystko. Niektóre torby będą musiały jechać pod nogami, a deski na kolanach. Jeszcze tylko szybkie śniadanie, gdzie nie obyło się oczywiście bez pączka (tłusty czwartek). Po ok. 45 minutowej podróży docieramy na stok gdzie na szczęście nie padał już deszcz, który nieskutecznie próbował obniżać morale od samego rana. Szybko wyciągnęliśmy deski, wjechaliśmy na górę i nie tracąc czasu pojechaliśmy oglądać trasę, którą okazała się wszystkim podobać. Jedyne co mogło przeszkadzać to dodatnia temperatura, przez którą tor po chwili był pełen dziur. Nie zniechęceni tym zcyklinowaliśmy deski i ustawiliśmy się w kolejce do startu. Dzisiejszego dnia odbyły się tylko przejazdy na czas. W czwórkach ścigali się jedynie seniorzy którzy nie będą jutro startować. Po zakończonych zawodach zjechaliśmy na dół, gdzie udaliśmy się na dekorację. Na podium stawali: Ula, Stasiek i Gaba. Wszyscy na drugim miejscu. Więcej wyników poniżej.
Wszyscy zmęczeni, wsiedliśmy do samochodów i udaliśmy na kolejną kwaterę (już trzecią w trakcie tego wyjazdu), tym razem do Zakopanego. Na miejscu odrazu udaliśmy się na zapewnioną przez organizatorów obiadokolację, która okazała się być złożona jedynie z suchych kanapek. Udaliśmy się więc do pobliskiej pizzeri. Wszyscy bardzo się najedliśmy, więc powrotny spacer dobrze nam zrobił. Gdy wróciliśmy, przygotowaliśmy deski na kolejne zawody i po wieczornej toalecie udaliśmy się na spoczynek.

W piątek obudziłem się o 6.30 przez strasznie hałasujący wiatr, chociaż mogłem spać jeszcze przez godzinę. Pomimo tego kiepskiego początku dnia byłem jeszcze bardziej naładowany pozytywną energią niż dzień wcześniej, gdyż wczorajsze zawody były jedynie zapowiedzią dzisiejszego prawdziwego ścigania. O 7.45 zeszliśmy na śniadanie, następnie szybko wrzuciliśmy deski do bagażnika i przygotowani do jazdy zapakowaliśmy się do busa. Po dojechaniu do Jurgowa, tak jak się wcześniej spodziewaliśmy, przez mocny wiatr nie działały krzesełka, musieliśmy więc odstać kilkanaście minut w kolejce do orczyka. Podjechaliśmy nim do góry, gdzie musieliśmy przejść kawałek na piechotę by dotrzeć do kolejnego wyciągu przy którym stał tor. Jako że trasę znaliśmy z wczorajszych zawodów odpuściliśmy sobie oglądanie i poczekaliśmy na trening. Trasa nie różniła się prawie niczym od wczorajszej, była jedynie trochę zamrożona i szybsza. Po skończonym treningu przekazaliśmy deski Bartkowi, który jak zawsze przygotował nam je perfekcyjnie do startu. Po wielu emocjonujących przejazdach przyszedł czas na rozegranie dużych finałów do których zakwalifikowali się: Ula, Stasiek, Gaba i Julka. Ula i Stasiek wywalczyli złote medale, Gaba stanęła na najniższym stopniu podium, a Julka po wywrotce, walcząc do samego końca przegrała brąz na ostatniej prostej. Zdobyliśmy 3 medale, więc rozpoczęcie OOM-ów na pewno możemy zaliczyć do udanych. Niestety na kolejnego crossa będziemy musieli poczekać cały rok. Zmęczeni, ale i bardzo zadowoleni z zajętych miejsc wróciliśmy na kwaterę, gdzie po obiedzie odpoczywaliśmy do samego wieczora. Znaleźliśmy jedynie siłę na obejrzenie filmików z dzisiejszych startów.

Dzisiaj, czyli w sobotę mogliśmy pospać aż do 9.00, czego dawno nie robiliśmy. Reszta dnia to odpoczynek czyli idealny czas na napisanie relacji z ostatnich dni. Jutro czeka nas finał Pucharu Polski w konkurencjach alpejskich, a następnie kontynuacja OOM-ów. Trzymajcie za nas kciuki!

Pod tym linkiem możecie znaleźć pełne wyniki:

http://olimpiada.malopolska.pl/2017/public/wyniki/index/sn

A tutaj zdjęcia z zawodów:

http://olimpiada.malopolska.pl/2017/public/wyniki/index/sn

 

 

Michał Lachowicz

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *